W dobie powszechnej cyfryzacji administracji publicznej rola Inspektora Ochrony Danych (IOD) przestaje być jedynie formalnym wymogiem, a staje się fundamentem zaufania obywateli do państwa. Obecnie trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie stanowisk urzędniczych w służbie cywilnej. To kluczowy moment, by uporządkować status prawny osób, które codziennie czuwają nad bezpieczeństwem naszych najbardziej wrażliwych informacji.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), Mirosław Wróblewski, przekazał Szefowej Służby Cywilnej, Anicie Noskowskiej-Piątkowskiej, szereg merytorycznych uwag do projektu. Organ nadzorczy wskazuje wprost: obecne propozycje wymagają doprecyzowania, aby polska administracja mogła spełniać wymogi unijnego rozporządzenia RODO.
Spis treści
Rola IOD w reformie przepisów o służbie cywilnej
Nowelizacja rozporządzenia o stanowiskach urzędniczych to dokument o dużym znaczeniu operacyjnym – określa on wymagane kwalifikacje, stopnie służbowe oraz mnożniki wynagrodzeń dla tysięcy pracowników korpusu służby cywilnej. Jednak z punktu widzenia bezpieczeństwa danych, najważniejszym aspektem jest zagwarantowanie Inspektorom Ochrony Danych pełnej niezależności.
Prezes UODO słusznie zauważa, że niezależnie od tego, jak złożona jest struktura danego urzędu czy ministerstwa, IOD musi posiadać gwarancje autonomii. Nie chodzi tu o przywilej urzędniczy, ale o wymóg prawny. Niezależność ta rozumiana jest jako bezpośrednia podległość najwyższemu kierownictwu oraz prawo do niezwłocznego włączania we wszystkie procesy, w których przetwarzane są dane osobowe. Bez silnego umocowania w przepisach krajowych, rola IOD może zostać sprowadzona do funkcji fasadowej, co w przypadku incydentu bezpieczeństwa narazi państwo na ogromne straty wizerunkowe i prawne.
Kluczowe uwagi Prezesa UODO do projektu nowelizacji
Analiza przedstawiona przez organ nadzorczy skupia się na czterech fundamentach, które muszą zostać poprawione, aby nowelizacja była spójna z RODO i polską ustawą o ochronie danych osobowych.
Wprowadzenie stanowiska zastępcy IOD
Obecny projekt nowelizacji pomija niezwykle istotną funkcję zastępcy IOD. Prezes UODO wskazuje, że możliwość wyznaczenia takiej osoby wynika bezpośrednio z art. 11a ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Co więcej, stanowisko zastępcy zostało już uwzględnione w przepisach dotyczących pracowników samorządowych z 2021 roku.
Brak oficjalnego ujęcia zastępcy w katalogu stanowisk służby cywilnej to błąd, który może paraliżować pracę urzędu. Inspektor, jak każdy pracownik, bywa nieobecny z powodu urlopu czy choroby. W takich sytuacjach administrator musi mieć wyznaczoną osobę, która przejmie jego zadania, gwarantując ciągłość nadzoru nad procesami przetwarzania danych. Oficjalne uznanie tego stanowiska w rozporządzeniu pozwoli na jasne określenie ścieżki kariery i wynagradzania osób pełniących tę odpowiedzialną funkcję.

Gwarancja bezpośredniej podległości najwyższemu kierownictwu
Największy niepokój Prezesa UODO wzbudza propozycja umieszczenia IOD w grupie „stanowisk samodzielnych”. Choć nazwa brzmi profesjonalnie, w praktyce może ona uniemożliwić realizację wymogu z art. 38 ust. 3 RODO, który nakazuje, by inspektor podlegał bezpośrednio najwyższemu kierownictwu jednostki (np. ministrowi czy dyrektorowi generalnemu).
Istnieje ryzyko, że jako pracownik na „stanowisku samodzielnym”, IOD zostanie de facto usytuowany pod dyrektorem departamentu lub naczelnikiem biura. Taka struktura rodzi konflikt interesów – inspektor może czuć presję ze strony przełożonego, którego działania ma w teorii nadzorować. Mirosław Wróblewski proponuje stworzenie nowej, odrębnej grupy stanowisk, które z definicji podlegają wyłącznie „szczytowi” struktury organizacyjnej, co zapewni im niezbędną swobodę działania.
Wyższe wymagania kwalifikacyjne i wiedza fachowa
Projekt nowelizacji zakłada, że do pełnienia funkcji IOD wystarczy posiadanie wykształcenia wyższego. Z punktu widzenia eksperckiego to kryterium zdecydowanie zbyt niskie. RODO w art. 37 ust. 5 stawia poprzeczkę znacznie wyżej, wymagając „wiedzy fachowej na temat prawa i praktyk w dziedzinie ochrony danych” oraz umiejętności wypełniania zadań audytowych i doradczych.
Samo posiadanie dyplomu (np. z zakresu zarządzania czy nauk przyrodniczych) nie sprawia, że urzędnik staje się ekspertem od cyberbezpieczeństwa i prawa ochrony prywatności. Prezes UODO sugeruje, aby rozporządzenie wprost odsyłało do kwalifikacji określonych w unijnych przepisach. Dzięki temu administratorzy będą zobligowani do weryfikacji realnych umiejętności kandydatów, co podniesie ogólny poziom bezpieczeństwa w całej służbie cywilnej.
Status IOD a kwestia zgody na przeniesienie
Ciekawym, choć kontrowersyjnym punktem projektu, jest przepis o przenoszeniu osób obecnie wykonujących zadania IOD na nowe stanowiska pod warunkiem ich zgody. Prezes UODO słusznie zauważa, że taka konstrukcja jest prawnie wadliwa.
Bezpośrednia podległość inspektora pod najwyższe kierownictwo nie jest przywilejem, na który pracownik może się zgodzić lub nie – to sztywny obowiązek wynikający z prawa europejskiego. Jeśli urzędnik nie wyrazi zgody na przeniesienie, a urząd pozostawi go w podległości pod dyrektorem biura, dojdzie do trwałego naruszenia prawa. Status IOD musi być dostosowany do wymogów RODO z mocy samego prawa, a nie w drodze negocjacji kadrowych.
Podsumowanie
Postulaty Mirosława Wróblewskiego to głos za profesjonalizacją ochrony danych w Polsce. Administracja publiczna operuje na ogromnych zbiorach danych, które są celem ataków hakerskich oraz przedmiotem zainteresowania obcych wywiadów. W takim otoczeniu silny, niezależny i kompetentny Inspektor Ochrony Danych jest pierwszą linią obrony.
Wprowadzenie stanowiska zastępcy IOD, zapewnienie mu podległości pod kierownictwo oraz doprecyzowanie kwalifikacji to kroki niezbędne, by polskie urzędy były nowoczesne i bezpieczne. Jak podkreśla Prezes UODO, struktury służby cywilnej mogą być różnorodne, ale standardy ochrony prywatności muszą być w nich jednolicie wysokie. Ostateczny kształt rozporządzenia pokaże, czy państwo traktuje ochronę naszych danych jako priorytet, czy jedynie jako formalny obowiązek.
