Gdzie zgłosić naruszenie RODO?

Gdzie zgłosić naruszenie RODO? To jedno z najczęstszych pytań, jakie pojawia się w momencie, gdy w organizacji dochodzi do incydentu i trzeba działać szybko, ale jednocześnie zgodnie z prawem.

Jeżeli po przeprowadzeniu analizy uznam, że naruszenie ochrony danych osobowych może powodować ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, zgłoszenia dokonuję do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Zgłoszenie odbywa się do UODO, co do zasady nie później niż w ciągu 72 godzin od stwierdzenia naruszenia, a nie od momentu, gdy naruszenie faktycznie miało miejsce.

W sytuacji, gdy naruszenie może powodować wysokie ryzyko dla praw lub wolności osób fizycznych, obowiązek nie kończy się na zgłoszeniu do UODO. Wtedy konieczne jest również poinformowanie osób, których dane dotyczą, w sposób jasny i zrozumiały, bez zbędnej zwłoki.

Jeżeli po analizie ryzyka dochodzę do wniosku, że naruszenie nie wymaga zgłoszenia do UODO, również dokumentuję tę decyzję. RODO wymaga nie tyle automatycznego zgłaszania każdego incydentu, ile możliwości wykazania, dlaczego w danym przypadku zgłoszenie nie było konieczne. Brak zgłoszenia bez analizy i dokumentacji jest w praktyce większym problemem niż samo naruszenie.

Podsumowując: naruszenie RODO zgłasza się do Prezesa UODO, a w określonych przypadkach także do osób, których dane dotyczą. Kluczowe jest jednak to, aby każda decyzja była poprzedzona rzetelną analizą ryzyka i utrwalona w dokumentacji.

Spis treści

Czym jest naruszenie ochrony danych?

RODO definiuje naruszenie ochrony danych osobowych jako naruszenie bezpieczeństwa prowadzące do przypadkowego lub niezgodnego z prawem zniszczenia, utraty, zmodyfikowania, nieuprawnionego ujawnienia lub dostępu do danych osobowych. Oznacza to, że naruszeniem może być zarówno atak hakerski, jak i błąd ludzki – na przykład wysłanie e-maila z danymi do niewłaściwego odbiorcy czy utrata nośnika zawierającego dane.

Aby dane zdarzenie zostało uznane za naruszenie ochrony danych osobowych, muszą być spełnione łącznie trzy przesłanki:

  1. Incydent musi dotyczyć danych osobowych, które są przesyłane, przechowywane lub przetwarzane przez podmiot, którego to naruszenie dotyczy.
  2. Jego skutkiem może być zniszczenie, utrata, zmodyfikowanie, nieuprawnione ujawnienie lub dostęp do danych.
  3. Naruszenie musi wynikać z naruszenia zasad bezpieczeństwa – na przykład braku odpowiednich zabezpieczeń technicznych lub organizacyjnych.

 

Tylko spełnienie tych trzech warunków łącznie pozwala zakwalifikować zdarzenie jako naruszenie ochrony danych w rozumieniu RODO.

Gdzie zgłosić naruszenie RODO?

Zgłoszenie naruszenia ochrony danych osobowych nie polega na mechanicznym przesłaniu formularza do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Jest to proces, który rozpoczyna się wewnątrz organizacji i dopiero w określonych okolicznościach przybiera formę zgłoszenia zewnętrznego do organu nadzorczego. Prawidłowe ustalenie adresata zgłoszenia na poszczególnych etapach ma istotne znaczenie zarówno z punktu widzenia zgodności z RODO, jak i późniejszej oceny działań administratora przez organ nadzorczy.

Pierwszym etapem zawsze jest zgłoszenie wewnętrzne. Każdy pracownik, współpracownik lub podmiot przetwarzający, który stwierdził incydent bezpieczeństwa mogący dotyczyć danych osobowych, ma obowiązek niezwłocznie poinformować administratora danych. Na tym etapie nie przesądza się jeszcze, czy doszło do naruszenia ochrony danych osobowych w rozumieniu RODO ani czy incydent będzie podlegał zgłoszeniu do organu nadzorczego. Odpowiedzialność za dalsze działania spoczywa wyłącznie na administratorze danych.

Administrator danych powinien w możliwie krótkim czasie przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, którego celem jest ustalenie, czy doszło do incydentu bezpieczeństwa dotyczącego danych osobowych oraz czy incydent ten spełnia definicję naruszenia ochrony danych osobowych. Kluczowe znaczenie ma tutaj moment stwierdzenia naruszenia, a nie chwila jego faktycznego wystąpienia. To właśnie od momentu stwierdzenia naruszenia biegnie termin na dokonanie ewentualnego zgłoszenia do organu nadzorczego.

Jeżeli administrator uzna, że doszło do naruszenia ochrony danych osobowych, które może skutkować ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, jest zobowiązany do zgłoszenia naruszenia właściwemu organowi nadzorczemu. W sprawach krajowych organem tym jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Zgłoszenia należy dokonać bez zbędnej zwłoki, a w miarę możliwości nie później niż w terminie 72 godzin od stwierdzenia naruszenia (stwierdzenie naruszenia a wystąpienie naruszenia to dwa różne pojęcia!). Termin ten biegnie niezależnie od dni wolnych od pracy.

W przypadku przekroczenia 72-godzinnego terminu administrator nie traci możliwości dokonania zgłoszenia, jednak jest zobowiązany do przedstawienia w jego treści uzasadnienia przyczyn opóźnienia. Brak takiego uzasadnienia może zostać zakwalifikowany jako odrębne naruszenie obowiązków wynikających z RODO, niezależnie od oceny samego incydentu.

Szczególnej analizy wymaga sytuacja, w której naruszenie ma charakter transgraniczny, tj. dotyczy danych osób z więcej niż jednego państwa członkowskiego Unii Europejskiej albo jest związane z przetwarzaniem prowadzonym w ramach działalności międzynarodowej. W takich przypadkach Prezes UODO nie zawsze będzie organem właściwym do przyjęcia zgłoszenia. Administrator danych powinien ustalić, który organ nadzorczy pełni rolę tzw. organu wiodącego dla danego przetwarzania, i do niego skierować zgłoszenie naruszenia. Błędne określenie organu właściwego nie zwalnia administratora z odpowiedzialności i może prowadzić do niepotrzebnych opóźnień proceduralnych.

Zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych do Prezesa UODO można dokonać w kilku dopuszczalnych formach:

  • podstawowym sposobem jest skorzystanie z dedykowanego, interaktywnego formularza zgłoszenia naruszenia danych osobowych udostępnionego przez Urząd Ochrony Danych Osobowych
  • zgłoszenie może zostać przekazane drogą elektroniczną poprzez elektroniczną skrzynkę podawczą na platformie epuap.gov.pl/UODO/SkrytkaESP
  • za pomocą pisma ogólnego złożonego poprzez platformę biznes.gov.pl  lub epuap.gov.pl,
  • dopuszczalne jest również dokonanie zgłoszenia w formie tradycyjnej, poprzez wysłanie wypełnionego formularza pocztą na adres Urzędu Ochrony Danych Osobowych przy ul. Moniuszki 1A w Warszawie.

 

Wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych, takich jak awaria systemów teleinformatycznych uniemożliwiających dokonanie zgłoszenia jedną z przewidzianych form, administrator może tymczasowo przesłać zgłoszenie drogą mailową na adres kancelaria@uodo.gov.pl. Należy jednak podkreślić, że taki tryb ma charakter pomocniczy i nie zwalnia administratora z obowiązku potwierdzenia zgłoszenia jedną ze standardowych metod niezwłocznie po ustaniu przeszkody technicznej.

gdzie zgłosić naruszenie rodo

W jaki sposób można dokonać zgłoszenia?

Zanim administrator podejmie formalne działania, powinien ustalić nie tylko, czy istnieje obowiązek zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych, lecz również w jaki sposób technicznie zgłoszenie to powinno zostać przekazane do organu nadzorczego. Wybór kanału zgłoszenia nie wpływa na ocenę samego naruszenia, jednak ma istotne znaczenie z punktu widzenia dochowania terminu, skuteczności doręczenia oraz możliwości późniejszego wykazania, że obowiązek zgłoszeniowy został zrealizowany prawidłowo.

Podstawową i rekomendowaną formą zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych jest forma elektroniczna, w szczególności poprzez dedykowany, interaktywny formularz zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych udostępniony przez Urząd Ochrony Danych Osobowych. 

Zgłoszenie może zostać również dokonane drogą elektroniczną poprzez przesłanie wypełnionego formularza na elektroniczną skrzynkę podawczą Urzędu Ochrony Danych Osobowych na platformie ePUAP, dostępnej pod adresem /UODO/SkrytkaESP. Alternatywnie administrator może skorzystać z pisma ogólnego dostępnego na platformach biznes.gov.pl  lub epuap.gov.pl , dołączając formularz zgłoszenia jako załącznik. Każda z tych form jest dopuszczalna, pod warunkiem że zgłoszenie zostanie skutecznie doręczone organowi nadzorczemu.

RODO oraz praktyka organu nadzorczego dopuszczają także możliwość dokonania zgłoszenia w sposób tradycyjny. Administrator może złożyć zgłoszenie osobiście w siedzibie Urzędu Ochrony Danych Osobowych, przekazując wypełniony formularz bezpośrednio do urzędu. Forma ta, choć w praktyce stosowana rzadko, spełnia wymogi formalne i może mieć znaczenie w sytuacjach wymagających natychmiastowego potwierdzenia złożenia zgłoszenia, o ile nastąpi to w godzinach pracy urzędu.

Niezależnie od powyższego, zgłoszenie może zostać dokonane również w formie pisemnej, poprzez przesłanie wypełnionego formularza pocztą tradycyjną na adres siedziby Urzędu Ochrony Danych Osobowych: ul. Moniuszki 1A, 00-014 Warszawa. Należy jednak mieć na uwadze, że w przypadku tej formy kluczowe znaczenie ma moment nadania przesyłki oraz możliwość wykazania dochowania 72-godzinnego terminu, co w praktyce bywa problematyczne.

Potrzebujesz pomocy z naruszeniem ochrony danych?

Pamiętaj, że każde naruszenie ochrony danych powinno zostać ocenione, odpowiednio udokumentowane i w razie potrzeby zgłoszone. Jeżeli masz wątpliwości co do dalszych kroków, sprawdź, jak wygląda prawidłowa procedura – kliknij tutaj i skorzystaj z naszej pomocy.

Kiedy nie trzeba zgłaszać naruszenia do PUODO / organu właściwego?

Nie każde naruszenie ochrony danych osobowych rodzi obowiązek jego zgłoszenia do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub innego właściwego organu nadzorczego. RODO przewiduje wyraźny wyjątek od tego obowiązku, który ma jednak charakter ściśle ograniczony i obwarowany warunkami dowodowymi po stronie administratora.

Jeżeli po przeprowadzeniu analizy administrator uzna, że naruszenie ochrony danych osobowych nie wiąże się z prawdopodobieństwem wystąpienia ryzyka naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, zgłoszenie do organu nadzorczego nie jest wymagane. Kluczowe znaczenie ma tu nie sam fakt naruszenia, lecz jego potencjalny wpływ na sytuację osób, których dane dotyczą. RODO wychodzi z założenia, że interwencja organu nadzorczego jest konieczna wyłącznie tam, gdzie naruszenie może realnie oddziaływać na prawa lub wolności jednostki, takie jak prywatność, bezpieczeństwo danych, sytuacja majątkowa czy reputacja.

Należy jednak wyraźnie podkreślić, że brak obowiązku zgłoszenia naruszenia do PUODO nie oznacza braku obowiązków po stronie administratora. W każdym przypadku naruszenie powinno zostać udokumentowane w wewnętrznym rejestrze naruszeń ochrony danych osobowych. Rejestr ten pełni funkcję dowodową i w razie kontroli pozwala wykazać, że administrator zidentyfikował incydent, przeprowadził analizę jego skutków oraz podjął świadomą i uzasadnioną decyzję o braku zgłoszenia do organu nadzorczego.

Przykład I – zgłoszenie nie jest konieczne

W jednej z organizacji doszło do błędnego wysłania wewnętrznego e-maila zawierającego listę imion i służbowych adresów e-mail pracowników do niewłaściwego adresata wewnątrz tej samej struktury organizacyjnej. Wiadomość została odebrana przez osobę posiadającą upoważnienie do przetwarzania danych osobowych, a administrator niezwłocznie uzyskał potwierdzenie, że treść wiadomości nie została dalej rozpowszechniona ani skopiowana. Dane nie miały charakteru wrażliwego, nie obejmowały informacji finansowych ani szczególnych kategorii danych, a krąg odbiorców był ograniczony do osób związanych z organizacją.

Po przeprowadzeniu analizy administrator uznał, że naruszenie nie stwarza prawdopodobieństwa wystąpienia ryzyka dla praw lub wolności osób fizycznych. Incydent został szczegółowo opisany w rejestrze naruszeń, wraz z uzasadnieniem decyzji o braku zgłoszenia do PUODO. W takiej sytuacji brak zgłoszenia był działaniem prawidłowym i zgodnym z RODO.

Przykład II – zgłoszenie było konieczne

W innym przypadku doszło do zagubienia niezabezpieczonego pendrive’a zawierającego dane klientów, obejmujące imiona, nazwiska, adresy zamieszkania oraz numery PESEL. Administrator nie był w stanie ustalić, kto wszedł w posiadanie nośnika ani czy dane zostały skopiowane lub wykorzystane. Mimo że do momentu analizy nie odnotowano żadnych negatywnych konsekwencji po stronie osób, których dane dotyczyły, już sam charakter danych oraz brak kontroli nad dalszym ich losem powodował realne ryzyko naruszenia praw i wolności tych osób, w szczególności ryzyko kradzieży tożsamości. W tym przypadku administrator nie miał podstaw do zastosowania wyjątku od obowiązku zgłoszenia. Naruszenie musiało zostać zgłoszone do PUODO, niezależnie od tego, że szkoda faktycznie jeszcze nie wystąpiła. 

naruszenie RODO gdzie zgłosić

Zawiadamianie osób, których dane zostały naruszone

„Zawiadomienie osoby, której dane dotyczą, o naruszeniu ochrony danych osobowych” należy rozumieć jako oficjalne poinformowanie osoby fizycznej o zdarzeniu, które mogło naruszyć poufność, integralność lub dostępność jej danych osobowych. Nie jest to więc komunikat „wizerunkowy” ani działanie fakultatywne, lecz instrument ochronny, którego podstawowym celem jest ograniczenie potencjalnych szkód po stronie osób, których dane dotyczą, poprzez przekazanie im rzetelnych informacji o incydencie oraz wskazanie środków ostrożności, jakie mogą podjąć we własnym zakresie.

Obowiązek zawiadomienia powstaje wówczas, gdy naruszenie może powodować wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych. Administrator powinien w takim przypadku zawiadomić osoby bez zbędnej zwłoki. W praktyce oznacza to konieczność działania możliwie szybko, tak aby osoby, których dane dotyczą, miały realną szansę zareagować i ograniczyć skutki zdarzenia (np. zmienić hasła, zastrzec dokument, zwiększyć czujność wobec prób wyłudzeń). Jednocześnie nie należy mechanicznie informować osób o każdym incydencie – informowanie o zdarzeniach, które nie stwarzają wysokiego ryzyka, nie jest rekomendowane, ponieważ nadmiar komunikatów może prowadzić do przeciążenia informacyjnego i w efekcie do ignorowania również tych zawiadomień, które mają rzeczywiste znaczenie ochronne.

Istotne jest również to, że naruszenie może generować wysokie ryzyko jedynie wobec części osób nim objętych. W takiej sytuacji administrator powinien zawiadomić wyłącznie te osoby, wobec których ryzyko ma charakter wysoki, a nie automatycznie cały zbiór „na wszelki wypadek”. To wymaga analizy zakresu naruszonych danych, okoliczności incydentu oraz profilu potencjalnej szkody, przy czym administrator musi umieć uzasadnić przyjęte rozróżnienie.

Kiedy zawiadomienie nie jest wymagane?

RODO przewiduje wyjątki, w których – mimo potencjalnie poważnego charakteru zdarzenia – administrator nie musi zawiadamiać osób, których dane dotyczą. Kluczowe jest jednak to, że są to odstępstwa od zasady, a zatem administrator powinien być gotowy wykazać, że zastosowanie wyjątku było w danej sprawie uzasadnione.

Po pierwsze, zawiadomienie nie jest wymagane, jeżeli administrator wdrożył odpowiednie środki techniczne i organizacyjne, a środki te zostały zastosowane do danych objętych naruszeniem, w szczególności chodzi o szyfrowanie uniemożliwiające odczyt danych osobom nieuprawnionym. Praktyczny przykład, który dobrze pokazuje sens tego wyjątku, dotyczy utraty nośnika zawierającego dane zaszyfrowane w sposób zapewniający ich nieczytelność, przy jednoczesnym braku naruszenia klucza szyfrującego oraz przy posiadaniu kopii zapasowej danych. W takim układzie „wysokie ryzyko” może zostać realnie wyeliminowane, a zawiadamianie osób traci swój ochronny sens.

Po drugie, zawiadomienie nie jest wymagane również wtedy, gdy po wystąpieniu naruszenia administrator natychmiast zastosował środki eliminujące prawdopodobieństwo wysokiego ryzyka. Chodzi tu o sytuacje, w których administrator definitywnie zaradził incydentowi w sposób, który obiektywnie usuwa zagrożenie dla osób fizycznych. Ten wyjątek wymaga szczególnej ostrożności: nie wystarczy samo „zablokowanie dostępu” czy „zmiana hasła” rozumiane jako odruchowa reakcja. Środki podjęte po incydencie muszą rzeczywiście usuwać prawdopodobieństwo wysokiego ryzyka, a administrator musi być w stanie wykazać, dlaczego przyjęto, że ryzyko zostało zneutralizowane.

Po trzecie, RODO przewiduje wyjątek organizacyjny: gdy zawiadomienie wymagałoby niewspółmiernie dużego wysiłku, administrator może zrezygnować z zawiadomień indywidualnych, ale wyłącznie pod warunkiem, że wyda publiczny komunikat lub zastosuje inny środek, za pomocą którego osoby, których dane dotyczą, zostaną poinformowane w równie skuteczny sposób. Należy podkreślić, że w tym przypadku wyjątek dotyczy tylko formy zawiadomienia (zwolnienie z trybu indywidualnego), a nie samego obowiązku poinformowania.

Dobrym przykładem jest sytuacja, w której papierowa dokumentacja dotycząca kilku tysięcy klientów ulega zniszczeniu w wyniku pożaru, a organizacja nie posiada kopii dokumentów i nie jest w stanie odtworzyć danych kontaktowych osób. Odtworzenie ich „od zera” wymagałoby niewspółmiernie dużego wysiłku, dlatego administrator może zastosować komunikat publiczny – na przykład publikując informację na swojej stronie internetowej oraz w prasie lokalnej. Warunkiem legalności takiego rozwiązania jest jednak zapewnienie, że komunikat jest realnie dostępny, widoczny i utrzymany przez wystarczająco długi czas, aby osoby, których dane dotyczą, miały faktyczną szansę się z nim zapoznać.

Jak zawiadamiać, aby zawiadomienie miało sens prawny i ochronny?

RODO i praktyka organów nadzorczych nie oczekują „ładnej narracji”, lecz zawiadomienia, które da się przeczytać, zrozumieć i wykorzystać. Zawiadomienia powinny być przekazywane niezwłocznie, w zrozumiałej formie oraz odpowiednimi środkami komunikacji. Zasadą jest zawiadomienie indywidualne i bezpośrednie, ponieważ naruszenia nie zawsze wpływają w jednakowy sposób na wszystkie osoby. Administrator powinien więc – o ile to możliwe – dostosowywać treść komunikatu do konkretnych osób lub przynajmniej do wyodrębnionych grup, jeżeli takie da się racjonalnie określić.

W praktyce zawiadomienie powinno co do zasady mieć formę pisemną, aby odbiorca mógł wielokrotnie wrócić do treści komunikatu. Odstępstwo od formy pisemnej może nastąpić wyłącznie na żądanie osoby, której dane dotyczą. Jako środki komunikacji mogą zostać wykorzystane m.in. SMS, e-mail, poczta tradycyjna albo osobiste przekazanie informacji – przy czym wybór kanału powinien wynikać z tego, czy zapewnia on skuteczne dotarcie do adresata, a nie z wygody organizacji. Co szczególnie ważne, zawiadomienie nie powinno być „doklejane” do innych komunikatów. Nie wolno łączyć treści zawiadomienia z reklamą, newsletterem, biuletynem czy inną korespondencją, ponieważ osłabia to czytelność przekazu i może zostać uznane za działanie nieprawidłowe.

Jeżeli administrator wybierze określoną metodę zawiadamiania, a następnie okaże się, że nie jest ona skuteczna (np. e-maile odbijają, SMS-y nie dochodzą, korespondencja wraca), powinien zastosować inne środki komunikacji. Jeżeli również one okażą się nieskuteczne, administrator powinien zadbać o możliwość przekazania zawiadomienia w przyszłości przy najbliższej możliwej okazji, na przykład gdy osoba ponownie nawiąże kontakt z organizacją.

Kto zawiadamia: administrator czy podmiot przetwarzający?

Co do zasady zawiadomień dokonuje administrator. Jeżeli administratorów jest więcej, powinni oni ustalić między sobą podział obowiązków. Podmiot przetwarzający może zawiadamiać osoby wyłącznie po uzyskaniu pisemnego zezwolenia administratora, a kwestia ta powinna być precyzyjnie uregulowana w umowie pomiędzy stronami. Nawet wtedy odpowiedzialność końcowa za prawidłowość zawiadomienia pozostaje po stronie administratora. Jeżeli to podmiot przetwarzający przekazuje komunikat, musi on jasno wskazać, kto jest administratorem danych, a kto działa jako podmiot przetwarzający w jego imieniu – brak takiej przejrzystości w praktyce generuje chaos po stronie odbiorców i może zostać oceniony jako nieprawidłowy sposób realizacji obowiązku informacyjnego.

Co powinno zawierać zawiadomienie?

Zawiadomienie musi być przygotowane starannie, logicznie i spójnie, ponieważ jego celem jest umożliwienie osobie fizycznej podjęcia działań ochronnych. Minimalny standard wynika z art. 34 ust. 2 RODO i obejmuje jasny opis charakteru naruszenia oraz co najmniej informacje odpowiadające elementom wymaganym przy zgłoszeniu do organu: opis możliwych konsekwencji oraz opis środków zastosowanych lub proponowanych w celu zaradzenia naruszeniu i ograniczenia jego negatywnych skutków. W praktyce warto wprost wskazać, jakie kategorie danych zostały objęte incydentem, jakie mogą być realne skutki (a nie skutki abstrakcyjne) oraz co konkretnie osoba może zrobić „tu i teraz”.

To prowadzi do pytań, które pojawiają się najczęściej i które dobrze „przepracować” w treści zawiadomienia. Po pierwsze: „czy moje dane wyciekły na pewno, czy tylko mogły?” – komunikat powinien uczciwie rozróżnić to, co potwierdzone, od tego, co jest prawdopodobne. Po drugie: „co mam zrobić?” – zalecenia muszą być konkretne i adekwatne do zakresu danych, a nie ogólne. Po trzecie: „z kim mogę się skontaktować?” – dane kontaktowe IOD albo innego punktu kontaktu muszą gwarantować szybką i realną komunikację; podanie adresu, który nikt nie obsługuje, jest klasycznym błędem. Po czwarte: „dlaczego dostałem komunikat, skoro moje dane były w innym miejscu?” – jeżeli zawiadomienie dotyczy tylko określonej grupy osób, warto zasygnalizować, dlaczego komunikat jest kierowany do danej kategorii odbiorców.

Na koniec warto dodać, że w przypadku jakiegokolwiek odstępstwa od standardowych zasad zawiadamiania (np. komunikat publiczny zamiast zawiadomień indywidualnych, opóźnienie przekazania informacji, nietypowa forma komunikacji), administrator musi być gotowy wykazać, że przyjęte rozwiązanie było uzasadnione okolicznościami sprawy. W praktyce oznacza to konieczność nie tylko podjęcia decyzji, ale również jej udokumentowania i obrony w razie pytań organu nadzorczego.

Od incydentu do zgłoszenia

Naruszenia ochrony danych osobowych rzadko mają postać spektakularnych zdarzeń, takich jak zmasowane ataki hakerskie czy wycieki danych na dużą skalę. W praktyce znacznie częściej wynikają z pozornie „zwyczajnych” sytuacji: błędnie zaadresowanego e-maila, utraty dokumentów papierowych, nieuprawnionego dostępu pracownika do systemu czy niewłaściwie zabezpieczonego nośnika danych. To właśnie te codzienne błędy, bagatelizowane na etapie ich wystąpienia, najczęściej prowadzą do naruszeń, które rodzą realne ryzyka prawne i reputacyjne dla organizacji.

Kluczowe znaczenie ma nie tyle sam fakt wystąpienia incydentu, ile sposób reakcji administratora. Od momentu jego stwierdzenia liczy się czas, jakość analizy oraz umiejętność rozróżnienia, czy dane zdarzenie wymaga wyłącznie udokumentowania w rejestrze naruszeń, czy też uruchamia obowiązek zgłoszenia do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub innego właściwego organu nadzorczego. W określonych przypadkach administrator musi również podjąć decyzję o zawiadomieniu osób, których dane dotyczą, i zrobić to w sposób rzetelny, zrozumiały oraz adekwatny do poziomu ryzyka.

RODO nie oczekuje reakcji impulsywnych ani działań „na wszelki wypadek”, ale wymaga profesjonalnej, udokumentowanej oceny ryzyka i świadomych decyzji. Zaniedbanie obowiązków w tym zakresie – brak zgłoszenia, opóźnienie, nieprawidłowe zawiadomienie osób lub brak dokumentacji uzasadniającej przyjęte stanowisko – może skutkować nie tylko odpowiedzialnością administracyjną i wysokimi sankcjami finansowymi, lecz także utratą zaufania klientów, kontrahentów czy pracowników. W praktyce to właśnie błędy proceduralne po incydencie są częściej podstawą interwencji organu nadzorczego niż sam fakt naruszenia.

W sytuacjach wątpliwych – gdy nie jest jasne, czy naruszenie podlega zgłoszeniu, jak ocenić ryzyko, kogo i w jaki sposób poinformować, a także gdzie i w jakim trybie zgłosić naruszenie RODO – warto sięgnąć po wsparcie prawne. Pozwala to uniknąć decyzji podejmowanych pod presją czasu, emocji lub obawy przed kontrolą, a jednocześnie zabezpieczyć interesy organizacji w razie późniejszej weryfikacji działań przez organ nadzorczy.

Ratio‑Go oferuje:

  • kompleksowe wdrożenie RODO: audyt, analizę ryzyka, dokumentację, procedury i szkolenia,
  • audyt zgodności i analizę ryzyka, która pomaga zidentyfikować słabe punkty procesów przetwarzania,
  • doradztwo, outsourcing Inspektora Ochrony Danych, szkolenia i wsparcie przy incydentach.

Jeżeli chcesz lepiej zrozumieć, czym w praktyce są naruszenia ochrony danych i jakie obowiązki się z nimi wiążą, zapoznaj się z naszymi artykułami.

Michał Myśliwy

Michał Myśliwy

Prawnik

Prawnik i praktyk w obszarze ochrony danych osobowych oraz compliance. Od momentu wejścia w życie RODO aktywnie pełni funkcję Inspektora Ochrony Danych w spółkach akcyjnych i spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością. Specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu rozwiązań z zakresu ochrony danych i compliance, opartych na realnych procesach biznesowych, ryzykach oraz odpowiedzialności zarządczej.

Sprawdź naszą ofertę!

Masz pytanie?

O nas

Uważamy, że odpowiednio wdrożone RODO, może posłużyć jako narzędzie wpływające korzystnie na rozwój, postrzeganie oraz reputację firmy. Naszym celem jest zapewnienie prawidłowego przetwarzania, obiegu, archiwizowania oraz dostępu do danych zgodnie z aktualnymi wymogami.

Udostępnij ten post
Facebook
LinkedIn